Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (I FSK 1662/20) stanowi ważny głos w sporze dotyczącym granic odpowiedzialności podatnika VAT, który padł ofiarą oszustwa, a jednocześnie zastosował stawkę 0% dla wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów. Orzeczenie to wyraźnie pokazuje, że samo bycie „ofiarą oszustwa” nie jest wystarczające do zachowania prawa do preferencyjnego opodatkowania WDT.

Stan faktyczny – klasyczny schemat podszycia się pod zamawiającego

Sprawa dotyczyła polskiej spółki produkcyjnej, będącej czynnym podatnikiem VAT oraz podatnikiem VAT UE, która znaczną część swojej sprzedaży realizowała na rzecz kontrahentów zagranicznych. W 2019 r. spółka otrzymała zapytanie ofertowe od osoby podającej się za przedstawiciela znanej firmy z siedzibą w Wielkiej Brytanii.

Kontakt handlowy odbywał się wyłącznie drogą mailową i telefoniczną. Adres e-mail, stopka oraz sposób komunikacji nie wzbudziły – według spółki – podejrzeń. Po zaakceptowaniu oferty doszło do realizacji pierwszej dostawy. Towar został przetransportowany z Polski do Wielkiej Brytanii, a jego odbiór potwierdzono dokumentami przewozowymi CMR. Spółka wystawiła fakturę ze stawką 0% VAT jako WDT.

Dopiero w świetle braku otrzymania płatności okazało się, że spółka padła ofiarą oszustwa – zamówienie było sfałszowane, a osoba kontaktująca się ze spółką nie była przedstawicielem brytyjskiego kontrahenta. Sprawa została zgłoszona organom ścigania.

Spór z organami podatkowymi – czy doszło do WTD?

Spółka wystąpiła o interpretację indywidualną, pytając, czy w opisanych okolicznościach była uprawniona do zastosowania stawki 0% VAT dla dokonanych dostaw.

Dyrektor KIS uznał stanowisko spółki za nieprawidłowe. Wskazał, że choć fizycznie doszło do wywozu towarów do innego państwa członkowskiego, to dostawa nie została dokonana na rzecz podmiotu wskazanego na fakturze. Co więcej, zdaniem organu spółka nie dochowała należytej staranności w weryfikacji kontrahenta, co wykluczało możliwość zastosowania preferencyjnej stawki VAT.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił interpretację, uznając, że na podstawie przedstawionego stanu faktycznego nie można jednoznacznie stwierdzić braku dobrej wiary po stronie podatnika.

Stanowisko NSA – dobra wiara to za mało

Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił stanowiska WSA i przychylił się do argumentacji organu podatkowego. Kluczowe znaczenie miało odwołanie się do utrwalonego orzecznictwa TSUE dotyczącego wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów, w szczególności do wyroków w sprawach Teleos, Mecsek-Gabona czy Italmoda.

NSA podkreślił, że zastosowanie stawki 0% dla WDT wymaga spełnienia nie tylko warunków materialnych (wywóz towaru, przeniesienie prawa do rozporządzania towarem jak właściciel), ale również dochowania przez dostawcę należytej staranności. Dobra wiara nie ma charakteru deklaratywnego – musi być poparta konkretnymi działaniami weryfikacyjnymi.

Należyta staranność według NSA – standard coraz wyższy

Zdaniem NSA spółka nie wykazała, że przedsięwzięła wszelkie racjonalne środki w celu upewnienia się, że transakcja nie prowadzi do oszustwa. Sąd zwrócił uwagę m.in. na fakt, że:

  • nie zawarto żadnej pisemnej umowy z zagranicznym kontrahentem,
  • cała relacja handlowa opierała się na kontaktach z niezweryfikowaną osobą,
  • spółka nie sprawdziła, czy osoba składająca zamówienie była faktycznie upoważniona do reprezentowania firmy brytyjskiej,
  • przed realizacją dostawy nie nawiązano bezpośredniego kontaktu z centralą kontrahenta.

W ocenie NSA, nawet jeśli podatnik nie miał faktycznej wiedzy o oszustwie, to w danych okolicznościach „mógł i powinien” przewidzieć ryzyko. Oznacza to, że sąd przypisał spółce winę w postaci niedbalstwa, co wystarczyło do odmowy prawa do zastosowania stawki 0%.

Znaczenie wyroku dla praktyki podatkowej

Wyrok NSA I FSK 1662/20 wpisuje się w coraz bardziej restrykcyjną linię orzeczniczą dotyczącą należytej staranności w VAT. Sąd jasno wskazuje, że standard weryfikacji kontrahenta przy WDT musi być szczególnie wysoki – zwłaszcza przy pierwszej transakcji z nowym podmiotem zagranicznym.

Nie wystarcza już:

  • sprawdzenie kontrahenta w VIES,
  • analiza strony internetowej,
  • oparcie się na wieloletnich „wewnętrznych procedurach” przyjmowania zamówień.

Oczekuje się aktywnej, wielopoziomowej weryfikacji, w tym potwierdzenia umocowania osób działających w imieniu kontrahenta.

Wyrok NSA zawiera istotne wytyczne, ale i wyzwania dla podatników. Sąd bowiem w istocie przesuwa granicę ryzyka gospodarczego na dostawcę, nawet w sytuacji, gdy doszło do realnego wywozu towarów z kraju. W praktyce, wyrok ten powinien skłonić przedsiębiorców do:

  • formalizowania relacji handlowych z nowymi kontrahentami,
  • dokumentowania procesu weryfikacji kontrahenta,
  • wprowadzania procedur „know your customer” w obrocie towarowym.

W przeciwnym razie podatnik – mimo że padł ofiarą przestępstwa – może zostać dodatkowo obciążony ciężarem podatku VAT, którego nie był w stanie przerzucić na kontrahenta.

Autor publikacji:

Wagner Tomasz

Tomasz Wagner

Tax Director
Doradca podatkowy

Tomasz Wagner specjalizuje się w podatku VAT oraz obszarach pokrewnych, takich jak CBAM, SUP i system kaucyjny. Doradza największym polskim markom i międzynarodowym grupom kapitałowym, wspierając ich lokalne i transgraniczne projekty. Przygotowuje opinie podatkowe, strukturyzuje schematy biznesowe i łańcuchy dostaw, ustala stawki VAT, uzyskuje interpretacje i WIS, reprezentuje klientów w sprawach o zwrot podatku. Pomaga również w przygotowaniach do nowych regulacji, m.in. KSeF.

Najświeższe wpisy na naszym blogu: